Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
bajaderka123
Ekspert
Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 1614
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa/Bródno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 18:18, 13 Lip 2012 Temat postu: Prasówka z rana.... |
|
|
Oto Polska cała....
A najlepsze są komentarze...
[link widoczny dla zalogowanych]
I to stało się ulicę ode mnie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Pola06
Ekspert
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 1189
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 18:47, 13 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Koszmar, jak tak można?!
Kierowca troszkę bez skrupułów...Bez serca
Ale z drugiej strony-wiadomo że Goldeny są łagodne, ale trzeba mieć kaganiec.Pola zawsze boi się w autobusie, i nigdy nie szczeka, nic nie robi, a zawsze ma kaganiec.Na tej podstawie każdy mówiący że ma łagodnego psa, albo rzeczywiście łagodnego psa, mógłby być bez kagańca...Przepraszam za może głupie słowa, ale tylko wyraziłam swoje zdanie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ewa&Duffel
Przyjaciel forum
Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 4961
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:28, 13 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Owszem, pies powinien mieć kaganiec w komunikacji miejskiej, ale jednak sytuacje są różne... Może panie po prostu zapomniały, może nie przewidywały, że będą musiały jechać autobusem. W artykule jest mowa o tym, że suczka była po zabiegu weterynaryjnym, być może niespodziewanie wydarzyło się coś, co sprawiło, że takowy zabieg był konieczny ?
Regulamin regulaminem, ale trochę zwyczajnej ludzkiej wyrozumiałości też by się czasem przydało. Szkoda, że jakoś nigdy nie widziałam, by kierowca autobusu zwrócił uwagę starszym paniom jeżdżącym z małymi jazgotami bez kagańców oczywiście, a niekiedy nawet bez smyczy. Kiedyś stałam z psem obok takiej pani, mój w kagańcu i na smyczy leżał spokojnie, a ratlerek trzymany przez panią na kolanach warczał, szczekał, kłapał zębami i wyrywał się. Nawet obroży nie miał...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pola06
Ekspert
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 1189
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:37, 13 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
No tak, wiadomo...Różne są sytuacje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
corsoo909
Ekspert
Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 1099
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:43, 13 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Ale przecież taki ratlerek to maluśki superaśny pupilek, a golden to wielkie krwiożercze bydle, dlatego takie małe coś może jeździć na kolankach u swojej zgrzędliwej na inne psy paniuni, ale golden to bardzo niebezpieczna rasa psów, która tylko szuka okazji ażeby komuś nogę odgryźć i zajmuje pół autobusu, dlatego zawsze czy to kierowca czy pasażerowie patrzą na takiego krzywym okiem.. no po prostu brak słów... BRAK SŁÓW!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez corsoo909 dnia Pią 19:45, 13 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
bajaderka123
Ekspert
Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 1614
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa/Bródno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:24, 13 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Ewa&Duffel napisał: | Owszem, pies powinien mieć kaganiec w komunikacji miejskiej, ale jednak sytuacje są różne... Może panie po prostu zapomniały, może nie przewidywały, że będą musiały jechać autobusem. W artykule jest mowa o tym, że suczka była po zabiegu weterynaryjnym, być może niespodziewanie wydarzyło się coś, co sprawiło, że takowy zabieg był konieczny ?
Regulamin regulaminem, ale trochę zwyczajnej ludzkiej wyrozumiałości też by się czasem przydało. Szkoda, że jakoś nigdy nie widziałam, by kierowca autobusu zwrócił uwagę starszym paniom jeżdżącym z małymi jazgotami bez kagańców oczywiście, a niekiedy nawet bez smyczy. Kiedyś stałam z psem obok takiej pani, mój w kagańcu i na smyczy leżał spokojnie, a ratlerek trzymany przez panią na kolanach warczał, szczekał, kłapał zębami i wyrywał się. Nawet obroży nie miał... |
My mieliśmy kiedyś taką sytuacje z joreckiem....wtedy pasażerowie mnie poparli bo pańcia jorecka żądała abym ja wysiadła z Brutkiem bo wielkie bydlę jest niebezpieczne i drażni jej pieseczka.... Tyle że Brutek odwrócił się tyłkiem, machnął wymownie ogonem i walnął się na podłogę w zupełnym milczeniu. Może tylko westchnął też wymownie. Mały za to darł gębę aż się kurzyło....kagańca nie miał (Brutus miał kantarek - kaganiec spełniający wymogi unijne - to ostatni tekst z dogo )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
bajaderka123
Ekspert
Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 1614
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa/Bródno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 23:17, 20 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Kolejny koszmar nad Morskim Okiem....ile jeszcze i co musi się stać aby tych tepych cepów czegoś nauczyć?
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pola06
Ekspert
Dołączył: 14 Lut 2012
Posty: 1189
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 23:39, 20 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Nie mogłam na to patrzeć, ja ten biedny konik się męczy!!!!!!!!!! W czerwcu byłam nad morskim okiem, w ten czas było zimno, więc z końmi było w porządku...Ale zaczęły się te upały-i co?Coś strasznego... I ten facet, który traktuje tego konia, jako maszynkę do zarabiania pieniędzy....makabra!Jak ludzie mogą być tak podli?!Zwierzęta są aniołami przy Nas...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
bajaderka123
Ekspert
Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 1614
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa/Bródno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 18:20, 21 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Kocham Zakopane i kocham Tatry. I co prawda nie mogę już łazić po górach od kiedy po słowackiej stronie rozwaliłam kolano...to jednak ciągnie mnie tam wciąż, choćby na te proste szlaki. Ale nigdy latem. Widziałam pracę tych koni nawet wtedy gdy jest zimno. To praca ponad siły. Te konie dochodzą na górę ledwo żywe. Przy temperaturach powyżej 20 stopni...mordownia.
Na filmiku pokazani są zwykli turyści. Podczas gdy oprawca konia szarpie, nikt nie przyjdzie zwierzakowi z pomocą. Ten góral powinien parę batów zarobić przez grzbiet...wrrr. Stado gapiów...wrrrr.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
corsoo909
Ekspert
Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 1099
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 19:46, 20 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
o koniach to ja już nie mówię..... a co się dzieje w Krakowie na rynku latem..... ile razy to już było, że jeden koń zasłabł czy nawet zdechł na słońcu? koni nie kocham, nie uwielbiam ale nic przeciwko nim nie mam, no ale w takich sytuacjach to się serce kraja...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|