Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Śro 9:36, 12 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Wydaje mi się, że poprawa jest ale maluteńka, więc ciągle się o nią martwimy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Ewa&Duffel
Przyjaciel forum
Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 4961
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 19:23, 12 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
A co mówi weterynarz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Śro 20:32, 12 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Na razie daję jej leki w domku ale jutro mam dzwonić do weta i poinformować go co i jak!
Zobaczymy co jutro powie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Edyta_Neo
Przyjaciel forum
Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 3885
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Śro 20:49, 12 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Troszkę długo to trwa jak na przeziębienie,ciekawe co na to vet powie???
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Śro 21:01, 12 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Też tak mi się wydaje, że to troszkę długo. Jutro będzie tydzień jak Candy jest na antybiotykach.
Na pierwszej wizycie u weta od razu nas uprzedziła, że mogło zapalenie przejść już w przewlekłe zapalenie, które może byc leczone nawet miesiąc.... ;-(
Poczekamy do jutra... ciekawe jaka będzie decyzja weta...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Aśka Axelowa
Rutyniarz
Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Czw 1:02, 13 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Ania i Dominik napisał: | Na pierwszej wizycie u weta od razu nas uprzedziła... |
Rozumiem, że trafiliście na Białkowską?
A Solecki widział Candy, badał? Albo Klimek?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Czw 8:23, 13 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Aśka Axelowa napisał: | Rozumiem, że trafiliście na Białkowską?
A Solecki widział Candy, badał? Albo Klimek? |
Tak na nia przeważnie trafialiśmy...
Klimek jej w ogóle nie badał, nawet chyba nie widział a jeżeli Solecki to ten taki troszkę siwawy (bo nie wiem, który to on) to ja widział, badał... i to on własnie podał ten steryd.
Dziś jak wstałam rano to Candy miała suchą pupcie... tylko teraz nie wiem czy to dlatego, ze nie siusiala pod siebie czy dlatego, że wstała wcześniej ode mnie i zdążyła sie troszkę pobawić i wyschnąć. Jednak wydaje mi się, że gdyby jej pupcia po prostu wyschła to miała by jeszcze jakieś ślady po tym, że siusiala pod siebie... a zaznaczę, że ona wstała jakieś 20 minut przede mna, więć nie zdążyłaby być całkiem sucha...
Zobaczę co bedzie jak wrócę z pracy....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
akbar.han.bl
Ekspert
Dołączył: 11 Sie 2006
Posty: 2676
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nowa Wieś Wielka k. Bydgoszczy
|
Wysłany: Czw 11:15, 13 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Na pewno zapach by został na tyłeczku, więc chyba była sucha! To już małe światełko w tunelu!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Pią 22:29, 14 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
No to jesteśmy po kolejnej wizycie u weta!
Wczoraj przez cale popoludnie nie mogłam się do nich dodzwonić, wieć dziś po pracy (a że mam po drodze) od razu tam pojechalam. Powiedziałam co i jak, czyli ze znaczącej poprawy nie ma. Może jest troche lepiej jak Candy spi bo budzi się mniej mokra, ale teraz męczące bedziej jest to, że jak chodzi to pozostawia po sobie krople moczu
Tak więć po południu musieliśmy się z Candy wybrać do weta. Dostała zastrzyk z hormonów - estrogeny! Mają pomóc w napinaniu mięśni zwieraczy! Antybiotyki dalej podaje w domu. W niedziele kolejny zastrzyk z estrogenów!!
Już nie wiem co robić, żeby Candy wyzdrowiała Kochamy ją bardzo i chcielibyśmy aby już była zdrowa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
balbinka
Glob.Moderator
Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 3204
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 22:41, 14 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Aniu - właśnie dziś o Was myślałam ... i powiem szczerze, że jakoś mi się nie podoba to co piszesz - wciąż mam wrażenie, że całe to leczenie jest w ciemno - wydaje mi się, że jeśli przez tak długi czas nie ma poprawy to mała powinna jednak mieć zrobione badania krwi, moczu, usg - oczywiście - nie jestem weterynarzem i się nie znam ale to takie maleństwo a już tyle leków podanych i wciąż nie jest nic lepiej... martwię się o to Wasze słodkie maleństwo bo jakoś mi mocno w serce zapadła...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez balbinka dnia Pią 22:42, 14 Mar 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Pią 22:51, 14 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Badanie jakie miała zrobione to USG i ono wykazalo nieprawidłowości: rozpulchnienie błony śluzowej pęcherza moczowego i poszerzenie ujścia cewki moczowej. Krwi nie miala pobieranej a moczu nie mogę ciagle zebrac, choć sie staram jak tylko moge Niestety nie jestem z nią ciągle w domu więc to nie jest takie łatwe
Modlę się aby te hormony pomogły bo jak to nie zadziała to nie wiem co bedzie dalej....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
akbar.han.bl
Ekspert
Dołączył: 11 Sie 2006
Posty: 2676
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nowa Wieś Wielka k. Bydgoszczy
|
Wysłany: Pią 23:36, 14 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Aż mi jej szkoda... A inne suczki z jej miotu są zdrowe?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Sob 14:25, 15 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
akbar.han.bl napisał: | A inne suczki z jej miotu są zdrowe? |
Tak wszystkie inne pieski i suczki z miotu są zdrowe! Zanim zdecydowaliśmy się na Candy mieliśmy do wyboru jeszcze jedna (zdrową) suczkę, ale jakoś Candy od razu złapała nas za serducha
Po wczorajszym wieczorze i dzisiejszej nocy moge na 100% stwierdzić, że jest lepiej, o wiele lepiej w czasie snu. Jak się budzi to jest mokra nadal ale minimalnie. DUŻA poprawa jeśli chodzi o moczenie się w czasie snu
Jeszcze tylko musze zwrócić uwagę na to, czy jak chodzi to też popuszcza...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
balbinka
Glob.Moderator
Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 3204
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 14:47, 15 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
bardzo się cieszę, że jest lepiej ale kciuki nadal trzymam, żeby było już całkiem dobrze
Aniu czy ja dobrze rozumiem, że jak braliście Candy od hodowcy to ona juz miała ten problem z popuszczaniem?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania i Dominik
Starszy goldeniarz
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła
|
Wysłany: Sob 14:57, 15 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Jak już prędzej pisałam Candy kupiliśmy od znajomych, którzy są właścicielami matki Candy. Zabieraliśmy ja do domu w niedziele a w środę, czy w czwartek przed naszym przyjazdem mała zachorowała. Nie wiem w sumie czy to był dokłądnie ten dzień, ale w tych dniach zabrali ją do weta bo zauważyli, że tylko ona z całego miotu ma ciągle mokrą pupkę.
Wszyscy ze znajomych się z nas śmieją, że mieliśmy możliwośc zabrać do domku zdrową suczkę a zabraliśmy chorą... no ale co można było zrobić.... serce nie sługa a ja ją pokochałam od pierwszego spojrzenia w te jej piękne oczka
Najlepsze jest to, że jak dostałam prawie codziennie zdjęcia szczeniąt od przyjaciół, to ciągle twierdziłam, że wezme inną, ta z zielonym sznureczkiem. Ale jak juz pojechaliśmy do Głogowa to zdanie zmieniłam prawie od razu
Nie żałuję Candy jest kochana, mądra, szybko się uczy!! Jedyna jej wada, to własnie to popuszczanie... ale ciągle wierze, że to jest do naprawienia... tylko trzeba czasu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|