|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aga&Logan
Rutyniarz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 16:36, 01 Mar 2009 Temat postu: Witaminy-canifos |
|
|
Logan od piątku dostaje witmine-2 tbletki dzienie-powodem było zjadanie tynku ze scian.
I tak w nocy z piatku na sobotę miał biegunke-wet powiediała ze po odrobaczeniu się zdarza.Wczoraj bylo juz wszystko ok,
dziś natomast sa bardzo niepokojące objawy.
Pies wychodzi na spacer robi siku,ta jak zwykle-jednak po wejściu do domu po ok 5minutach sika na podłogę.
drugi problem -dzis miał kilka razy żadkie zielone kupy-moje dzieci tak miały po żelazie.
Czy moze to byc od witamin?
jutro ide do weterynarki ale odchodze od zmysłów.
Pies ponadto jest wesolyma apetyt bez zmian,pije tyle samo,tak samo szaleje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Dorota&Frodo
Ekspert
Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 2187
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 1:08, 02 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Biegunka raczej nie jest od witamin wapń podawany psu powoduje zaparcia (tylko magnez w duuużych dawkach powoduje biegunkę). Objawy te mogą być spowodowane odrobaczaniem lub (co bardziej prawdopodobne) wrażliwością goldenich przewodów pokarmowych( może zjadła coś na spacerze lub dostała inną karmę?)
Co do zalewania dywanu po [przyjściu ze spaceru-albo powodem jest zapalenie pęcherza( pies dostanie wtedy prawdopodobnie od weta furaginę) lub spacer był za krótki. W jakim wieku jest piesek? bo jeśli to szczeniak to moczenie się w domu jest zupełnie normalne
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gocha2606
Szkoleniowiec
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pon 1:17, 02 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
A ja bym proponowała kupić parę dobrych, polecanych książek na temat szczeniaków. I przeczytać je dokładnie.
Wpisać w googlach - "szczeniak/ wychowanie/ szkolenie/ zdrowie". I poczytać porady ekspertów np. na "onecie".
Bo czytając twoje pytania, nowa właścicielko Logana - a masz go dopiero od kilku dni - mam wrażenie, że wzięłaś szczeniaka, nie będąc do tego zupełnie przygotowana.
Ciekawa jestem, czy chociaż czytasz nasze odpowiedzi, czy piszesz pytania na każdy, nawet błahy temat po to tylko, żeby coś napisać, bo do tej pory nigdy nie odpowiedziałaś, czy coś z naszych porad stosujesz, czy to się sprawdza, czy pomogło, czy może robisz coś zupełnie innego i czy to działa czy nie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Aga&Logan
Rutyniarz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 9:48, 02 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Gocha oczywicie ze czytam, stosuje sie do rad,do weterynarza dzwnie czesto, czytam poradniki-ale to nie to samo jak zapytac konkretnie.
Czy byłam przygotowana?
zachodząc w ciąze kobieta musi przeczytać poradnik aby mieć dziecko czy byc zdolna sie nim zajmowac?
ja nie mam w domu DVD do którego potrzeba przeczytać instrukcję obsługi-tylko psa-zywe stworzenie i niezmiernie bardzo się przejmuje-ba !nawet biegunką córki sie tak nie przejmowałam-dlatego wbrew temu ile poradników przeczytalam ,ile razy temat był wałkowany -tyle razy chyba mogę napisać zapytanie prawda?
W przeciwnym wypadku należałoby napisac w tytule forum- chcesz porady -nie pytaj-kup poradnik.
Stosując zaytanie-ubierając słowa we wlaściwe własne odczucie -mam jasniejszy obraz sytuacji niż kiedy wyczytam-ksiązkowo opisany niemalże identyczny problem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gocha2606
Szkoleniowiec
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pon 22:44, 02 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Wiesz, często pytasz o takie rzeczy, które tylko wet może stwierdzić, widząc psa i badając go.
Byłoby niedobrze, gdybyś opierała się tylko na tym, co napiszą Ci ludzie na forum i rezygnowała z konsultacji z weterynarzem, który coś zalecił i zrobił to w jakimś konkretnym celu.
Masz maluszka, ale daj sobie odrobinkę luzu, bo to zamartwianie się wykończy Cię, a wtedy - jak będziesz się nim opiekować?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kesse
Przyjaciel forum
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 11852
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: dolny śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 23:04, 02 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Ja uwazam , że Agnieszka, jak bardzo wielu uczestnikow forum, szuka tego wsparcia psychicznego Co innego jesli ktos bez sensu zakłada tematy- a ja widze ze ona tego nie robi (inaczej bym je usuwała), co innego gdy ktos głupio pyta i pomimo 10ciu wypowiedzi typu "idz do weta" i tak nie idze, Aga tego nie robi.
Gosiu Ty tez daj trochę na luz nie trzeba byc od razu ekspertem aby miec psa... ja nie miałam w zasadzie pojecia o rasie gdy wzięlam moja goldenke a jest juz z nami rok i żyjemy ale chciałam zdobywac wiedze, mam juz nawet sporo ksiazek na półce i mase artyjułow na kompie, teraz chodzimy na szkolenie, swietnie sie razem bawimy i fajnie nam sie zyje, spedza razem wolny czas czy wakacje. Aga jak widac teraz tez zdobywa ta wiedze- inaczej pewnie w ogóle by jej tu nie było.
A to ze jakos za czesto i od razu nam nei odpisuje.. no coz 3 dzieci i mały szczeniaczek to chyba jest w domu do roboty
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Aga&Logan
Rutyniarz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 8:49, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
kochani
-nie dałam mu wczoraj witamin i nie było biegunki.
musi chyba cos w nich byc co Loganowi nie pasi.
Pozdrawiam i dziekuje za słowa otuchy:0
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Aga&Logan
Rutyniarz
Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 15:15, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Gocha- ja pytam najpierw tutaj a potem i tak dzwonie do weterynarza-czesto postępuje intuicyjnie...
Czy panikuję -panikuję bardzo panikuję.
W wątku powitań napisałam ze pies to moje niespełnione wczesniej marzenie-bo tak jest.
Jako mała dziewczynka miałam psa-nawet nie jednego
Dingus zdechł po 2 tygodniach na nosówkę, Sonia w wieku 4 miesiecy zdechła na jakiegos guza w głowie,Atos podczas naszej nieobecności w domu wlazł pod łózko i tam sie udusił-bawił sie smyczą a ona mu sie zawineła wokół szyi,-nie miałam nigdy szczęścia do szczeniąt- to tylko kilka przypadków ale straciłam jeszcze kilka piesków,kiedy miałam 12 lat mama postanowiła ze kupi mi dorosłego psa-kupiła dobermana-Kazan był kochanym psem, ale bardzo sie bał ludzi,na kazde pukanie do drzwi chował sie pod stołem i piszczał-mimo iz miał już 3 lata.
żył z nami rok-ale wczesniej zanim odszedł dokladnie tydzień wczesniej znalazłam wyrzuconego szczeniaka w parku-Toper to był wilczurek-został u nas-mama wyszła z psami na spacer Toper spacerował na pasie zieleni koło rzeki-nagle Kazan zerwał sie i wepchnoł młodego do rzeki-mama nie mogła go uratować-Wisła był rwąca,głęboka i niebepieczna-mama nie powiedziała mi co sie stało-powiedziała ze pies jej sie zgubił- chodziłam cała noc po miescie i szukałam-tydzień potem Kazan wyrwał mi sie (byłam nastolatką-nie utzymłam dobermana)-wyrwał sie i wpadł prosto pod rozpedzony samochód-kiedy dobiegłam jeszcze zdążył mnie polizac i zamknełam mu oczy,sama wytargałam go z pod kół-kierowca coś krzyczał,ludzie sie zbiegli,płakałam -nikt mi nie pomógł psa zabrac do domu-dopiero sąsiad przechodził i pomógl mi -zakopaliśmy go nad Wisłą , płakałam jeszcze kilka długich miesięcy i do dziś dzień 5 kwietnia jest dla mnie pełen łez-wtedy mama powiedziala co sie stalo naprawdę z Toperkiem-od tamtej pory juz nie miałam piesków-mama sie bała ze znowy zaczną zdychac, wmawiała mi ze rzucam na psy urok,że za bardzo je kocham i nie mam szczęscia do nich.
Datego teraz tak bardzo panikuję, każdy niezwykły ruch,czy inne zachowanie psa powoduje u mnie skurcz zołądka, w nocy wstaje i sprawdzam czy pies oddycha- może jestem przewrażliwiona ale uwierz mi mam powody.Wolę zapytac tutaj,na trzech innych forach, dwóch weterynarzy i jeszcze w poradniku ale i tak jestem niespokojna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kesse
Przyjaciel forum
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 11852
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: dolny śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 15:21, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Czasem na forum mozemy urazic kogoś nie znając powodów jego obaw. Jedni zwyczajnie przesadzają, Aga po prostu ma , mozna to nazwac, traumatyczne przezycia z dziecinstwa, co do psów. Ja nei mam takich przezyc ale gdy czasem w oddali zobacze z emoj pies cos wcinał na dworze to pozniej w domu jak sobie spi to czasem naprawde sprawdzam czy nic jej nei jest.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gocha2606
Szkoleniowiec
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Wto 23:19, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Gosiu Ty tez daj trochę na luz |
OK, zły czas ostatnio miałam, czekałam na wyniki Saszki z onkologii wrocławskiej i wyżywałam się na wszystkim i wszystkich....
Sorki, już nie będę
Agnieszko - to straszne, jaki pech prześladował Twoje poprzednie psy.
Logan na pewno będzie z Wami długo, wnosząc wiele radości w Wasze życie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kesse
Przyjaciel forum
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 11852
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: dolny śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 23:46, 03 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Widzisz Gosiu u Ciebie tez bylo jakies napiecie.. no ale niewazne, czesto piszemy cos na forum pod wpływem jakis emocji z tym ze na forum nikt o nich nie wie... tu pozostaja tylko słowa.
Napisz nam co z Saszka i dlaczego miała badania onkologiczne?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gocha2606
Szkoleniowiec
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Śro 0:01, 04 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
HA! Ja często piszę w "wordzie", przemyśliwam i usuwam po kilka słów, znowu czytam i usuwam i zostaje tekst, który nikogo nie uraża, a może komuś pomoże
Przez ostatnie dni tego nie robiłam, jak napisałaś - napięcie wygrało, ale tak nie powinno być.
Sasza jest dla mnie psem szczególnym, ja uratowałam ją ze schronu, a ona uratowała życie mnie i sprawiła że moja siostrzyczka wstała z wózka inwalidzkiego.
A co z Saszką - wycięto jej guza z biodra, pierwsza diagnoza z ludzkiej onkologii nowotwór złośliwy, który może się przerzucać na wszystkie organy i opinia wetów, że psów się nie leczy onkologicznie chemio- ani radioterapią, bo one nie zrozumieją, dlaczego je tak męczymy, dlaczego je boli...
Na szczęście pomogli mi "psi" przyjaciele, załatwili konsultację na onkologii weterynaryjnej we Wrocławiu i okazało się, że nie jest źle.
Owszem, nowotwór złośliwy, ale mało tych paskudnych komórek, a w dodatku - nie przenosi się na inne organy, może się kiedyś znowu ujawnić, jednak tylko pod skórą.
No, to sobie pogadałam, emocje powoli opadają i nie będę się już wyżywać na bogu ducha winnych forumowiczach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
saida
Przyjaciel forum
Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: sosnowiec Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 0:13, 04 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Dużo zdrówka dla Szaszy, a przede wszystkim "a kysz" na zawsze dla nowotworu (jak dobrze, że psi przyjaciele istnieją)
Emocje i wszelkie napięcia w takiej sytuacji były uzasadnione.
Gocha2606 napisał: |
No, to sobie pogadałam, emocje powoli opadają i nie będę się już wyżywać na bogu ducha winnych forumowiczach  |
oświadczenie przyjmujemy i wybaczamy
a dla niezwykłej Szaszki, która tyle dobrego wniosła w Twoje i siostry życie wielkie mizanka
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kesse
Przyjaciel forum
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 11852
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: dolny śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 0:22, 04 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
saida napisał: |
a dla niezwykłej Szaszki, która tyle dobrego wniosła w Twoje i siostry życie wielkie mizanka  |
w ogole nie znam tematu, mozna cos gdzies poczytac?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Asti
Goldeniarz
Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Jaworzno Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 0:27, 04 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Gocha2606 napisał: | opinia wetów, że psów się nie leczy onkologicznie chemio- ani radioterapią, bo one nie zrozumieją, dlaczego je tak męczymy, dlaczego je boli...
|
Gosia - ja mam nadzieje, że napisze to na wyrost ale z tego co wiem to psiakom podaje się chemię.
Na podobnej liście dyskusyjnej jest cudowny psiak, który ma chłoniaka, Został on zdiagnozowany i niemal natychmiast podano mu chemię. Było to pół roku temu i od tego czasu jest on systematycznie "chemiowany". W sumie 19 dawek.
To strasznie kochany i dzielny psiaczek. Z tego co wiem to czuje się dobrze i osobiście trzymam kciuki aby tak juz pozostało. Czego oczywiście i Saszeńce życzę
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Asti dnia Śro 0:28, 04 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|